100 LAT TEMU

Z historycznej karty


Początek światowego uznania dla polskich matematyków datuje się na przełom XIX i XX wieku. W 1895 roku rozpoczął pracę na UJ Kazimierz Żorawski. Po kilku latach edukacji w Getyndze i w Lipsku uzyskał on w Lipsku doktorat na podstawie pracy napisanej pod kierunkiem Sophusa Liego. Drugą katedrę na UJ objął w 1900 roku 37-letni Stanisław Zaremba, który przybył do Krakowa po doktoracie na Sorbonie i kilkunastoletnim pobycie we Francji. Stanisław Gołąb pisał później, że Zaremba przyszedł do Krakowa już opromieniony europejską sławą. Niektóre rezultaty Zaremby uzyskane w Krakowie przed pierwszą wojną światową wymieniane są przez ekspertów wśród najważniejszych matematycznych osiągnięć pierwszej połowy XX wieku. Sam Henri Poincaré napisał samodzielny artykuł, streszczający i opisujący wyniki jednej z prac Zaremby. Zaremba zajmował się przede wszystkim równaniami różniczkowymi, Żorawski zagadnieniami, z których później wykrystalizowała się geometria różniczkowa. Matematyka w Krakowie wzniosła się na wysoki, rangi międzynarodowej, poziom.

W pierwszym dwudziestoleciu XX stulecia rozpoczęli w Krakowie działalność również matematycy znacznie młodsi, a nad wyraz obiecujący. Niektórym z nich dane było później osiągnąć światową renomę – odnosili sukcesy w Krakowie, w Warszawie, we Lwowie, w Ameryce Północnej i Południowej… Tu, w Krakowie, nastąpiło w 1916 roku wydarzenie niezwykle ważne dla światowej matematyki i polskiej nauki – Hugo Steinhaus usłyszał Stefana Banacha i Ottona Nikodyma rozmawiających na Plantach o całce Lebesgue’a, co dało początek późniejszej wielkiej karierze Banacha.

Gdy dobiegła końca I wojna światowa, rozpoczęto realizację wielu zamierzeń, które w latach wojennych nie mogły zostać urzeczywistnione. Dotyczyło to także matematyki. Franciszek Leja w swoich pamiętnikach Dawniej było inaczej pisał: Potrzebę systematycznych spotkań wszystkich interesujących się matematyką odczuwało wielu z nas i stąd powstała myśl założenia statutowego towarzystwa, grupującego wszystkich matematyków.

Dnia 2 kwietnia 1919 roku o godzinie piątej po południu w lokalu Seminarium filozoficznego znajdującym się w należącym od 1898 roku do Uniwersytetu Jagiellońskiego gmachu Collegium Nowodworskiego przy ulicy św. Anny 12 rozpoczęło się zebranie, na którym założono Towarzystwo Matematyczne w Krakowie. Posiedzenie rozpoczęło się od wystąpienia Żorawskiego. Powiedział on, że w Warszawie ma powstać ogólnopolskie towarzystwo matematyczne i postawił wniosek o założenie w Krakowie towarzystwa, które potem mogłoby wejść w związek z towarzystwem warszawskim. Wniosek uchwalono jednomyślnie.

 


zebraniu wzięło udział 16 osób. Niektórzy z nich (Zaremba, Żorawski, Jan Sleszyński) byli już sławni. Ale wśród założycieli Towarzystwa byli też tacy, którzy wielkie matematyczne kariery mieli przed sobą (BanachNikodym, Leja, pierwszy rektor Akademii Górniczej Antoni Hoborski, pionier polskich badań w dziedzinie geometrii algebraicznej Alfred Rosenblatt), tacy, którzy sławni stali się przede wszystkim z innej działalności: Leon Chwistek – logik, ale współcześnie znany przede wszystkim jako malarzAntoni Wilk – astronom, odkrywca czterech komet oraz inni, którzy po latach nie zostali zapamiętani równie dobrze, jak ich słynni koledzy.

Wśród założycieli Towarzystwa było trzech profesorów uniwersytetu, dwóch docentów uniwersytetu, asystent uniwersytetu, a także kilku profesorów gimnazjum, inżynier i osoby bez stałego zatrudnienia. W wyniku wyborów pierwszym prezesem został (jednomyślnie) wybrany Zaremba, zastępcą prezesa – Hoborski, sekretarzem – Leja, skarbnikiem – Ludwik Hordyński. Obecnie pięciu spośród założycieli ma ulice swojego imienia w Krakowie, jeden w Ciechanowie, a jeden w Limie. Ponadto ulice Banacha znajdują się, oprócz Krakowa, także w ponad dwudziestu innych miastach czy mniejszych miejscowościach.

Wbrew pierwotnym przewidywaniom, Towarzystwo Matematyczne w Krakowie nie połączyło się z warszawskim towarzystwem – stało się inaczej. Otóż w Warszawie towarzystwo matematyczne nie powstało, natomiast po kilku miesiącach znakomici warszawscy matematycy – Samuel Dickstein, Wacław Sierpiński, Zygmunt Janiszewski i Stefan Mazurkiewicz zgłosili akces do towarzystwa w Krakowie i zostali przyjęci na IX posiedzeniu zwyczajnym, w dniu 19 września 1919 roku.

Na tymże zebraniu ogłoszono, że za 10 dni odbędzie się Nadzwyczajne Walne Zebranie, na którym rozważana będzie ewentualna reorganizacja towarzystwa, które zostało założone głównie w celu skupienia matematyków, pracujących w Krakowie, obecnie zaś powstała myśl, aby działalność Towarzystwa rozszerzyć na całą Polskę. Na zebraniu w dniu 29 września 1919 roku co prawda jeszcze formalnie tego nie dokonano, ale wszystko wskazywało na to, że niedługo tak się stanie. Tym bardziej, że prezes poinformował, że właśnie nadszedł list od Antoniego Łomnickiego ze Lwowa. Łomnicki napisał, że przed dwoma laty we Lwowie powstało również Towarzystwo matematyczne, którego działalność w ostatnim czasie osłabła i że jego członkowie zamierzają przystąpić do Towarzystwa matematycznego w Krakowie w razie poszerzenia jego działalności.

Pół roku później, na Nadzwyczajnym Walnym Zebraniu w dniu 21 kwietnia 1920, prezes Zaremba postawił wniosek o zmianę nazwy towarzystwa na Polskie Towarzystwo Matematyczne.

Gdy PTM obchodził 50-lecie, jubileuszowy Zjazd odbył się w mieście powstania PTM, w Krakowie. Tak było w latach innych okrągłych rocznic: 1989, 1999, 2009. W 2019 roku jubileusz będzie szczególny – stulecie powstania Polskiego Towarzystwa Matematycznego.

(KC)